• Szkutnictwo tradycyjne
    w drewnie

  • Manufaktura

  • Doświadczenie od pokoleń

  • precyzja

    W każdy wykonywany projekt
    wkładam serce na każdym etapie

UWAGA: Na sprzedaż gotowa Pomeranka

o nas

kim jesteśmy

Jedyny w Polsce
Szkutnik Tradycyjnych Pomeranek

W naszym niewielkim Warsztacie Szkutniczym zajmujemy się budową drewnianych tradycyjnych Kaszubskich Pomeranek. Są to łodzie otwarto pokładowe, płaskodenne z ożaglowaniem gaflowym.

Szkutnictwo ludowe, bo taki charakter ma proces budowy każdej łódki, sprawia, że są one niepowtarzalne i wyjątkowe. W procesie twórczym nie wzorujemy się na żadnych planach, obliczeniach lecz naszą dewizą jest tradycja - sztuka przekazywana przez pokolenia - i doświadczenie zawodowe nabyte wieloletnią praktyką. Manufakturalny charakter pracy sprawia, że łodzie te są rzemiosłem artystycznym.

Dzisiejsze Pomeranki Kaszubskie wzorowane na dawnym sposobie ich budowy, są konstrukcjami które sprawdzały się dawniej jak i dziś.Jednostki te żeglują po wodach Zatoki Gdańskiej i Puckiej, na Mazurach, poza granicami kraju a także na innych mniejszych i większych akwenach.

Czytaj więcej

życie & hobby

Praca w obiektywie

UWAGA: Na sprzedaż gotowa Pomeranka

Waga ok. 900 kg
Posiada kompletny takielunek

Możliwość obejrzenia w Jastarni (półwysep Helski)
Cena 35.000 zł Netto

Drewno – Modrzew, Dąb, Merbau
Długość – 6.15m - 7.90m
Szerokość – 2.55m
Zanurzenie -0.30m – 1m
Powierzchnia ożaglowania 18m2
Materiał żagli – Dakron

Pomeranka 2016 na sprzedaż Gotowa do odbioru.

Łódź drewniana płaskodenna, otwarto pokładowa z ożaglowaniem gaflowym.
Wykonana została z drewna modrzewiowego, dębowego, zakończenie burt wykonano z drewna egzotycznego Iroko.
Zbudowana została ręcznie, metodą „na zakładkę”.

Łódź wzorowana jest na tradycyjnych kaszubskich łodziach rybackich tzw. „POMERANKA” z zatoki Puckiej i Gdańskiej. Łodzie tego typu doskonale sprawują się na jeziorach i zatokach.
Jest łatwa w transporcie.

Możliwość obejrzenia w Jastarni (półwysep Helski)
Cena 35.000 zł Netto

Więcej szczegółów

media & książki

pisali o nas

JASTARNIAŃSKI SZKUTNIK-KUSTOSZ

Przy wyjeździe z Jastarni, w stronę Juraty, stoi niepozorna chata. Kryta strzechą. Napis, informujacy,że znajduje się tu muzeum("Pod strzechą", i to całkowicie prywatne) nie rzuca sie w oczy. Czasem przed chatą stała kaszubska łódź- o dziwo, nowa, czasem nie i wtedy w ogóle łatwo było przeoczyć. Turyści czy żeglarze bywali w Jastarni wiele razy, nie zaglądając tutaj. Chyba że ktoś był ciekaw, wchodził na podwórko i się rozglądał. Wtedy pojawił się starszy pan, czekał, przyglądał się i - gdy sie o coś zapytało - zaczynał opowiadać. [...]
 

Zobacz więcej
JASTARNIAŃSKI SZKUTNIK-KUSTOSZ

Czasopismo "Jachting"

wyd.01/2017 s. 74-75

Pomeranki z polskiej Riwiery

Jastarnia. Mijając basen portu i kierując kroki w stronę zabudowań dawnego Boru, trafisz na widoczny już z daleka nudynek Muzeum Rybackiego. Przedsmak i jednocześnie zapowiedź tego, co zobaczysz wewnątrz, stanowią wszechobecne ustrojstwa wszelakie, z których najbardziej rozpoznawalne są bez wątpienia drewniane kadłuby, rozmieszczone strategicznie wśród trawy. Jastarnia. Mijając basen portu i kierując kroki w stronę zabudowań dawnego Boru, trafisz na widoczny już z daleka nudynek Muzeum Rybackiego. Przedsmak i jednocześnie zapowiedź tego, co zobaczysz wewnątrz, stanowią wszechobecne ustrojstwa wszelakie, z których najbardziej rozpoznawalne są bez wątpienia drewniane kadłuby, rozmieszczone strategicznie wśród trawy. [...]

Zobacz więcej
Pomeranki z polskiej Riwiery

czasopismo "Jachting"

wyd. 05/2016, s. 87-92

Szkutnicy Półwyspu Helskiego

Swoją pierwszą łódź zbudowałem w 1922 roku. Jako budulec miałem tylko podkłady kolejowe. To była bardzo skomplikowana praca, bo pasy poszycia były wąskie. Nie miałem żadnych wzorów i specjalnych narzędzi. Posługiwałem się tylko piłą, toporkiem i świdrem. Nie miałem nawet parownika do wyginania desek. Moczyłem deski po obu stronach i wyginałem nad dużym ogniskiem. Zbudowałem kilka łodzi, między innymi dla Laboratorium Rybackiego profesora Demela o żakówkę dla Rudolfa Szomburga z Władysławowa. Poza tym często naprawiałem łodzie. Na przykład pomeranki, duże, 9-metrowe łodzie. [...]

Zobacz więcej
Szkutnicy Półwyspu Helskiego

"Polskie Szkutnictwo Ludowe XX wieku"

Jerzy Litwin, marpress, s. 294

Muzeum pomeranek nabiera wiatru w żagle

Muzeum pod Strzechą w Jastarni to jedno z tych miejsc, w którym po prostu trzeba być przynajmniej raz w życiu. Bo tu z pierwszej ręki można poznać historię niezwykłych łodzi - pomeranek, które znowu zaczynają zapełniać Zatokę Pucką.
- Na pewno Jastarnia Bór wiele by straciła bez naszego muzeum - przyznaje Tyberiusz Narkowicz, burmistrz z Jastarni, w którego rodzinie też jest jedna z lokalnych pomeranek. - To jedno z tych miejsc, które trzeba odwiedzić będąc w Jastarni. [...]

Zobacz więcej
Muzeum pomeranek nabiera wiatru w żagle

Artykuł

Prasa

Pomeranki, cud nad cudy

Kaszubski pomarenk to tradycyjna rybacka łódź, z charakterystycznym ściętym głównym żaglem. Na Pomorzu Gdańskim pojawiły się dopiero w XIX wieku. Dziś drewniane jednostki napędzane są także silnikami i służą głównie do celów rekreacyjnych oraz turystycznych. Stacjonują w porcie w Jastarni, a władze misata zwolniły je z opłat portowych. W powiecie jest 13 łodzi, a jednym z właścicieli pomeranki jest wicemarszałek województwa Mieczysław Struk. Kaszubskie jachty, jak czasem się je określa, pływają niemal przez cały rok. [...]

Zobacz więcej
Pomeranki, cud nad cudy

Artykuł

Gazeta

Zrobić dobrą łódź to prawdziwa sztuka

Już od czterech pokoleń rodzina pana Juliusza buduje łodzie. Są mocne, dębowe, ręcznie robione i... niepowtarzalne. - Dobrze pamiętam, jak dziadek wracał z połowów z pustym kaszyszem - wspomina 70-letni pan Juliusz Struck z Jastrzębiej Góry. Kaszysz to rodzaj siatki na ryby. Kiedy była pusta, dziadek wkładał mnie do środka, zarzucał na ramię i niósł do domu. Śmiał się, że złowił dużą rybę. Dla większości mieszkańców Półwyspu Helskiego łowienie ryb było i jest sposobem na życie. [...]

Zobacz więcej
Zrobić dobrą łódź to prawdziwa sztuka

Artykuł

Gazeta Bella

Dlaczego Pomeranki?

Niezapomniana, forma żeglarstwa

Decydując się na żeglowanie łódkami typu POMERANKA doświadczycie nietypowej i niezapomnianej formy żeglarstwa, które uczy siły charakteru, pokory, angażuje do współpracy wszystkich załogantów, buduje zaufanie.

Pływanie POMERANKAMI dostarcza żeglującym niepowtarzalnych, niezapomnianych wrażeń. Odnajdziecie w tym żeglarstwie potrzebę wyciszenia, znajdziecie czas na refleksję i zadumę.
Przyjemność jakiej doświadczycie żeglując na tych drewnianych łódkach jest specyficzna i wyjątkowa jak i sama jednostka.

Odczujecie jak pokornie łódki te poddają się pracy żagli poruszanych dla nas delikatnie wyczuwalnym podmuchem wiatru.

Główne cechy
pomeranki

DREWNIANA I NIEPOSPOLITA

Drewno... Drewniana budowa jest tym, co czyni Pomeranki wyjątkowymi i niepospolitymi - szczególnie w odróżnieniu od wszechobecnych łodzi laminatowych.

STATECZNA I NIEZATAPIALNA

Tradycyjna i sprawdzona budowa, będąca owocem dziesiątek lat udoskonaleń jest gwarantem stateczności i niezatapialności.

DZIELNA I DELIKATNA

Żeglując niejednokrotnie zadziwi Cię jej nieugiętość, która jest szczególnie zdumiewająca gdy zestawi się ją z delikatnym charakterem Pomeranki.

Doskonały efekt profesji twórców - artystów

Od samego początku, przez wszystkie etapy - po sam koniec budowy Pomeranki towarzą ją Artyści, wkładający w jej stworzenie pełne serce i duszę oraz bezdyskusyjne zaangażowanie.

Wszystko to stanowi o jej wyjątkowości i to właśnie DLATEGO POMERANKA.

Piękno, tradycja, niepowtarzalność

Komentarz będzie zbędny, jeśli zapoznasz się z zawartością naszej galerii :)

X

X

X

X

X

X